YARTUNG
Festiwal końca lata i wyścigi konne w Buddyjskim Królestwie Mustangu
Koszt wyprawy:
Zapraszamy na wyjazd kulturoznawczy do dawnego królestwa Lo - dzisiejszy Górnego Mustangu, w Nepalu.
Yartung - festiwal w Buddyjskim Królestwie Mustangu
Yartung to jedno z najważniejszych świąt w dawnym Królestwie Mustangu – festiwal symbolizujący koniec lata oraz zakończenie sezonu rolniczego. Nazwa pochodzi od tybetańskich słów yar (lato) i tung (pożegnanie, koniec), dlatego Yartung oznacza dosłownie „koniec lata”. To czas wdzięczności za plony, pokój, dobrobyt i harmonię społeczną. Po miesiącach ciężkiej pracy na polach lokalne społeczności gromadzą się, aby wspólnie świętować zbiory, spotkać się, śpiewać, tańczyć i celebrować życie we wspólnocie.
więcej o festiwalu u nas na blogu - zobacz
Główne atrakcje festiwalu
- wyścigi konne
- zawody łucznicze i rzucanie do celów
- tybetańskie ceremonie buddyjskie oraz błogosławieństwa udzielane przez starszych lamów
- tańce i muzyka ludowa
- lokalna kuchnia i domowe tradycyjne napoje, w tym czang – piwo
Nepal leży w sercu Azji, wciśnięty między potężnych sąsiadów: Chiny na północy a Indie na południu, pomiędzy potężne Himalaje a tropikalne równiny północnych Indii. Znajdziemy tu ośnieżone szczyty najwyższych gór świata, parne dżungle równiny Terraju, gdzie wciąż żyją słonie, nosorożce i tygrysy, a także miasta, w których codzienność toczy się w rytmie mantr i klaksonów. To niewielki kraj o ogromnej różnorodności: geograficznej, przyrodniczej, kulturowej i duchowej.
Nepal to nie tylko kraj dla miłośników trekkingów i zdobywców szczytów.
Choć w jego granicach znajduje się aż 8 ośmiotysięcznych gór, to przede wszystkim miejsce niezwykle intensywne i różnorodne.
Można tu przylecieć na chwilę i wracać myślami przez lata.
LO MANTHANG
Buddyjskie Królestwo Mustangu
Górny Mustang – odległy, odizolowany i tajemniczy rejon w Nepalu, położony jest pomiędzy pasmem górskim Annapurny, a górą Dhaulagiri i rozciąga się aż na pustynną Wyżynę Tybetańską – zobacz
Lo Manthang to otoczone murami miasto, historyczna stolica i kulturowe serce Górnego Mustangu. Leży na wysokości 3840 m n.p.m., kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Tybetem. Przez stulecia było centrum administracyjnym i duchowym Królestwa Lo, ze swoimi klasztorami, freskami sprzed setek lat i pałacem królewskim. Królestwo Lo istniało od 1380 roku, kiedy założył je wojownik Ame Pal. Monarchia oficjalnie przestała istnieć 7 października 2008 roku, decyzją rządu Nepalu, gdy Nepal stał się republiką. Ostatnim oficjalnym królem był Jigme Dorje Palbar Bista, urodzony w 1930 roku, wywodzący swój rodowód bezpośrednio od Ame Pala. Zmarł w 2016 roku. Rodzina królewska pozostaje jednak ważna dla życia społecznego Lo. Syn ostatniego króla, Jigme Singhe Palbar Bista, jest obecny w Lo Manthang i uczestniczy w życiu wspólnoty bez tytułu, ale z niekwestionowanym autorytetem.
Uwaga:
Ze względu na specyfikę podróży w rejonie Himalajów, program może ulec zmianie z przyczyn niezależnych od organizatora, takich jak warunki pogodowe, decyzje lokalnych władz, zmiany komunikacyjne czy inne nieprzewidziane okoliczności. W takich przypadkach organizator zastrzega sobie prawo do modyfikacji programu, w tym zmiany kolejności lub terminów realizacji poszczególnych punktów. Pilotka zaproponuje najlepsze możliwe rozwiązanie, dbając o komfort i bezpieczeństwo grupy.
Więcej o Lo Manthang - zobacz
Program
1 dzień
WYLOT Z POLSKI - początek przygody
Rozpoczynamy naszą przygodę od wylotu z Polski. Czeka nas kilkanaście godzin podróży samolotem, pełnej oczekiwania i ekscytacji na nadchodzące doświadczenia.
2 dzień
KATHMANDU
Przylot do Kathmandu (1400 m n.p.m.) zakwaterowanie w hotelu w dzielnicy Thamel. Ta turystyczna dzielnica tętni życiem. Mnogość sklepów, restauracji, kawiarni i klubów nocnych przyciąga turystów swoja pulsującą atmosferą. To tutaj zatrzymywali się wszyscy wielcy himalaiści przed wyprawami w góry i hippisi szukający "duchowych uniesień".
Na piechotę dojdziemy do starego centrum Kathmandu - Durbar Square, który może oszołomić dźwiękami, zapachami, można się zagubić w labiryncie wąskich uliczek wśród średniowiecznych świątyń i pagód. Kathmandu było kiedyś niezależnym królestwem, a plac Durbar był jego sercem politycznym, duchowym i architektonicznym. Tu wciąż stoi pałac żywej bogini - bogini Kumari, wcielenie bogini Taledżu, której wzrok ma moc błogosławieństwa. Kumari nie może chodzić po ziemi, nie może się uśmiechać, nie może krwawić - bo to zakończy jej boskość. Jest czczona do pierwszego krwawienia – wtedy powraca do świata zwykłych ludzi, a wybierana jest nowa dziewczynka.
Tradycyjne nepalska kolacja powitalna z ludowymi tańcami.
Nocleg w Kathmandu
3 dzień
KOTLINA KATHMANDU
Czas na załatwienie pozwoleń na wjazd do Mustangu.
Zobaczymy skarby Kotliny Kathmandu, wpisane na listę UNESCO. Boudhnath to jedno z najważniejszych miejsc duchowych w Nepalu, znane z jednej z największych stup w Azji. To centrum buddyzmu tybetańskiego, gdzie pielgrzymi codziennie wykonują rytualne okrążenia stupy (kora). Wokół stupy znajdują się klasztory i warsztaty, w których wytwarzane są m.in. lampki, kadzidła, thanki używane w ceremoniach.
Miasto Bhaktapur, wygląda jak żywa klisza z przeszłości. Na Durbar Square zobaczymy pałac królewski, świątynie i rzeźby, które wciąż opowiadają historie z dawnych czasów. Niegdyś osobne królestwo, dziś najlepiej zachowane miasto epoki Malla. Czas się tu zatrzymał: brukowane uliczki, drewniane domy z misternie rzeźbionymi okiennicami, świątynie, które są wciąż używane. To centrum kultury Newarów - rdzennych mieszkańców Kotliny, których język, religia i sztuka przetrwały wieki.
Odwiedzimy świątynię Siwy w Pashupatinath. To najważniejsza hinduistyczna świątynia Nepalu, gdzie nad rzeką Bagmati odbywają się rytuały pogrzebowe, można tu zobaczyć ceremonię kremacji, która jest częścią tradycji hinduskiej.
Nocleg w Kathmandu
4 dzień
KATHMANDU - POKHARA samolot
Poranny przelot do Pokhary. Lot zajmuje około 30 minut
Relaks w Pokharze. Pokhara wydaje się spokojna w porównaniu do Kathmandu. Leży nad jeziorem Phewa, jej tafla odbija góry. To tu zaczynają się najważniejsze szlaki trekkingowe Nepalu. Wystarczy wyjść z hotelu by zobaczyć, jak słońce wschodzi nad świętą nigdy niezdobytą górą Machhapuchhare (Fishtail) oraz masywem Annapurny.
Nocleg w Pokhara
5 dzień
POKHARA - KAGBENI
Wczesna pobudka i przejazd 183 kilometry (ok. 7-9 h) do miasteczka Kagbeni 2800 m n.p.m.. To jedno z najstarszych miasteczek w dolinie rzeki Kali Gandaki, tutaj krzyżował się główny szlak z Tybetu do Indii ze szlakiem z Dolpo do Mustangu. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków miasteczka jest czerwony klasztor Kag Chode Thupten Samphel Ling Monastery, zbudowany nad brzegiem „Czarnej Rzeki”. Kagbeni to brama to „Zakazanego Królestwa”.
Nocleg w Kagbeni
6 dzień
GÓRNY MUSTANG
KAGBENI - GHAMI
Zaczynamy naszą wyprawę do Górnego Mustangu Na początek przejedziemy wzdłuż doliny rzeki Kali Gandaki do Tangbe (3060m n.p.m.). Wioska jest typową osadą Mustangu z wąskimi uliczkami, bielonymi ścianami, chortenami i flagami modlitewnymi. Kolejny przystanek to Chele (3100 m n.p.m.). Następnie jedziemy do Shyangbochhen, obejrzymy Chhonsi Cave. Jaskinia jest popularnym miejscem na szlaku buddyjskich pielgrzymek. Uważa się, że Guru Ringpocze medytował w tej jaskini około VIII wieku.
Nocleg w Ghami
7 dzień
GHAMI - DHAKMAR - GHAR GOMPA - CHARANG - LO MANTHANG 3840 m n.p.m.
Wcześnie rano wyruszamy z Ghami, to tutaj znajduje się najdłuższy mur mani w Mustangu. z Ghami pojedziemy do Dhakmar. Czerwone klify ciągnące się przez ponad dwa kilometry, widoczne już z daleka. To nie jest jeden kolor - są tam pasy brązu, żółci, szarości i bieli ułożone warstwami w kamiennej ścianie. W tej czerwonej skale setki małych jaskiń wykutych przez ludzi ponad dwa tysiące lat temu. Dhakmar znaczy po tybetańsku “czerwona krew” i tu zaczyna się legenda. W VIII wieku król Tybetu Trisong Detsen chciał zbudować wielki monastyr Samye żeby szerzyć buddyzm. Ale demon o imieniu Lo Singmo Gengyal każdej nocy niszczył to co zbudowano za dnia. Wezwano Guru Rimpoczego - Padmasambhawę, jedynego który mógł temu zaradzić!
Gdy Guru dotarł do Tybetu, demon albo demonica uciekł prosto do Mustangu, po drodze gubiąc sól którą niósł w worku - ta sól podobno leży w niektórych miejscach do dziś. Guru Rinpocze gonił go przez góry i doliny, po drodze zatrzymując się w Chungsi gdzie jest jego odcisk stopy w skale. Niedaleko Ghami zadał demonowi śmiertelny cios wadżrą w głowę. Krew i płuca demona stały się czerwonymi klifami Dhakmar. Wnętrzności rozrzucone po ziemi stały się fundamentem najdłuższego muru mani w Nepalu koło Ghami . Kości złożono w czortenie. A nad samym sercem demona zbudowano klasztor.
W buddyzmie tybetańskim demon nie zostaje zniszczony, zostaje podporządkowany i przemieniony w strażnika dharmy. Dlatego Dhakmar jest jednocześnie miejscem grozy i miejscem świętym. Te czerwone klify to nie pomnik zwycięstwa tylko to ciało pokonanej istoty która teraz strzeże tego miejsca.
I właśnie kolejnym przystankiem będzie Ghar Gompa, Lo Gekar, leży na wysokości 3930 m n.p.m.. Gompa zbudowana w VIII wieku, przed samym Samye ( o ten klasztor co był burzony) w Tybecie - co oznacza że jest jednym z najstarszych klasztorów buddyjskich na świecie. Nazwa mówi wszystko - Lo to dawna nazwa Mustangu, Gekar znaczy czysta cnota.
W środku starożytne freski i malowidła na ścianach, thangki, manuskrypty przechowywane od wieków, posągi buddyjskich bóstw i statua Guru Rinpocze. Wokół klasztoru pielgrzymi robią korę - obchodzą go dookoła kręcąc młynkami modlitewnymi i recytując mantry. Miejscowa tradycja mówi że życzenia złożone tutaj się spełniają - przygotujcie sobie życzenia.
Na lunch zatrzymamy się w Tsarang. Tsarang jest drugą co do wielkości osadą w Górnym Mustangu, niegdyś był stolicą, dawny pałacu królewski i klasztor z XVI wieku nadal wyglądają imponująco.
Nocleg w Lo Manthang
8 dzień
LO MANTHANG - POCZĄTEK FESTIWALU YARTUNG
Pierwszy dzień festiwalu należy do króla - to dzień zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. Skupia się na lokalnym władcy i przywódcach wioski, oddając hołd wielowiekowej historii Królestwa Lo. Każdy dzień zaczyna się od gestu przyjaźni i dobrej woli: mieszkańcy różnych wiosek wręczają sobie jedwabne szarfy i drobne upominki. Przed południem przed murami królewskiego miasta ustawiane są bogato przybrane konie. Świętowanie nie zaczyna się, dopóki nie rozlegnie się bicie bębnów i śpiew głosów maszerujących ulicą - to starszyzna wiosenna prowadzi wspólnotę w tradycyjnych pieśniach. Wyścigi konne ruszają w tumanie kurzu - jeźdźcy i konie znikają w otwartym polu, gdzie rozbito namioty.
Nocleg w Lo Manthang
9 dzień
LO MANTHANG - drugi dzień obchodów Festiwalu Yartung / wycieczka do Chhoser
Po śniadaniu pojedziemy do miejscowości Choser (16 km) w której oprócz klasztorów są słynne jaskinie. Najpopularniejsza jaskinia Jhongu, robi niezwykłe wrażenie: drewniane drabiny prowadzą przez małe otwory w podłogach, a wąskie tunele łączą ze sobą wiele pomieszczeń. System jaskiń zajmuje 5 poziomów. Niektóre jaskinie na terenie Choser mają 3000 lat.
Dzień drugi festiwalu.
Drugi dzień to Dzień Królowej - kobiety dołączają do mężczyzn w śpiewie i tańcu. Według innych źródeł opisujących Lo Manthang: drugi dzień należy do mnichów. Starszy mnich prowadzi modlitwy, a uczestnicy w atmosferze skupienia i spokoju proszą o błogosławieństwo Buddy. W praktyce oba wymiary współistnieją: po południu widzowie gromadzą się za klasztorem Chode, gdzie jeźdźcy rywalizują w chwytaniu khataku (jedwabnej szarfy) z ziemi w pełnym galopie. Mnisi z klasztorów wioski gromadzą się w tradycyjnych strojach, biorąc udział w celebracji, jedząc i grając w gry karciane.
Nocleg w Lo Manthang
10 dzień
LO MANTHANG - trzeci dzień obchodów Festiwalu Yartung
Trzeci dzień festiwali świętuje cała lokalna wspólnota: z muzyką, tańcami i radosnymi spotkaniami podkreślającymi wspólnotowego ducha Mustangu. Późnym popołudniem odbywa się końcowe błogosławieństwo i zamknięcie celebracji.
Nocleg w Lo Manthang
11 dzień
LO MANTHANG - YARA 3650 m n.p.m.
Wcześnie rano wyjeżdżamy ze stolicy Górnego Mustang i jedziemy do Yara. Przejazd zajmie nam około 3 h.
Luri Gompa jest jednym z najważniejszych i zarazem najmniej poznanych zabytków buddyjskich w Górnym Mustangu. Nie chodzi tylko o „ładny klasztor w skale” , dla historyków sztuki Himalajów to wyjątkowy relikt bardzo wczesnego buddyzmu tybetańskiego w regionie Lo. Szczególną wartość mają malowidła ścienne, które zachowały cechy stylu indo-kaszmirskiego i newarskiego, starszego niż dominująca później klasyczna sztuka tybetańska. Więcej o tym niezywkłym miejscu znajdziesz tutaj - zobacz
Nocleg w Yara
12 dzień
YARA - KAGBENI 2800 m n.p.m.
Przejazd jeepem przez Charang i wioskę Dhee zajmuje około 3 - 4 h.
Nie jest to autostrada - to poszarpany offroad przez jedno z najbardziej odizolowanych miejsc Nepalu.
Noce w Kagbeni
13 dzień
KAGBENI - MUKTINATH 3710 - MARPHA 2650 m n.p.m..
Kolejny piękny długi dzień, najpierw pojedziemy do Muktinath. Odległość z Kagbeni do Muktinath wynosi 12 km. Trasa Jomsom - Kagbeni - Jharkot - Muktinath to ok. 19 km gładkiej, betonowej drogi - jeepem zajmuje to około 1 h. Sam odcinek z Kagbeni to ok. 30–45 minut jeepem.
Muktinath - Marpha to około 1,5 - 2 godziny
Muktinath to jedno z najwyżej położonych miejsc kultu na świecie, święte zarówno dla hindusów, jak i buddystów. Hindusi przybywają tu po mokszę (wyzwolenie) i rytualną kąpiel pod 108 kranami w kształcie krowich głów, z których płynie lodowata woda. Buddyści czczą to miejsce jako Chumig Gyatsa (Sto Wód), w którym medytował sam Guru Rinpocze. Na terenie świątyni znajduje się też Jwala Mai -naturalna świątynia, gdzie wieczny płomień gazu ziemnego pali się w strumieniu wody, symbolizując połączenie ognia i wody
Marpha leży na 2650 m n.p.m. Po jednej stronie miasteczka Annapurna, po drugiej Dhaulagiri - dwa ośmiotysięczniki. Mieszkają tam Thakali, podzieleni na cztery klany, przez wieki kontrolowali handel solą między Tybetem a Nepalem. Sama nazwa Marpha znaczy “pracowici ludzie”. Zabudowa: białe kamienne domy z drewnianymi oknami z wiśniowego drewna, wąskie brukowane uliczki z systemem odwadniającym który ma setki lat. Na płaskich dachach wszędzie poukładane drewno, to zapas na zimę i symbol zamożności rodziny. Domy mają wewnętrzne dziedzińce, które chronią przed wiatrem. Punkt widokowy znajduje się 10-15 minut na północny skraj wioski, obok Rhisum Gompy. Widać stamtąd całą wioskę i pasmo Nilgiri.
Nocleg w Marpha
14 dzień
MARPHA - POKHARA
Przejazd znaną już drogą zajmie około 7 h. Jadąc z północy na południe, przez całą trasę widać ogromną zmianę w krajobrazie: z surowej wyżyny tybetańskiej Górnego Mustangu przez coraz gęstsze lasy aż do tropikalnej zieleni.
Nocleg w Pokhara
15 dzień
POKHARA - KATHAMNDU (samolot)
Zwiedzanie stupy Swayambhunath i miasteczka Patan. Swayambhunath, znane również jako Świątynia Małp, wznosi się na wzgórzu nad Kotliną Kathmandu, to buddyjskie sanktuarium liczące ponad 1500 lat, jedno z najświętszych miejsc w Nepalu, czczone jednocześnie przez buddystów i hindusów. Ze szczytu wzgórza roztacza się widok na całą Kotlinę Kathmandu i odległe szczyty Himalajów, a złota kopuła stupy z charakterystycznymi oczami Buddy spogląda we wszystkich czterech stronach świata. Wokół głównej stupy są setki małych kapliczek, kół modlitewnych i zgodnie z nazwą jest bardzo dużo małp.
Patan to jedno z trzech historycznych królestw Kotliny Kathmandu i zarazem jedno z najstarszych miast regionu, według tradycji założone przez cesarza Aśokę w III wieku p.n.e. Jego sercem jest Durbar Square czyli plac otoczony wyjątkowym zespołem królewskich pałaców i świątyń, uznawanym za jeden z najcenniejszych w całym Nepalu. To właśnie tutaj architektura hinduistycznych pagód łączy się z mistrzowskim newarskim snycerstwem, widocznym w misternie rzeźbionych oknach, portalach i drewnianych detalach. Patan od wieków słynie także jako centrum rzemiosła artystycznego: miejscowi złotnicy, odlewnicy i tkacze tworzyli wyroby trafiające na dwory całej Azji Południowej.
Nocleg w Kathmandu
16 dzień
POWRÓT DO POLSKI
Wyjazd prowadzi

świadczenia
Koszt wyprawy:
Cena obejmuje:
Cena nie obejmuje:

























