Historia Sarbinowa

Dziś znane, jako urocze, kameralne letnisko, kiedyś typowo rybacka wioska. Turyści przybywający na wypoczynek do Sarbinowa, nie zdają sobie sprawy, że ta maleńka wieś, ma ciekawą, sięgającą XIV wieku historię. Warto, wybierają się tu na urlop i przeglądając lokalną bazę noclegową, zainteresować się nie tylko wypoczynkiem, ale także bliższym poznaniem przeszłości miejscowości.

Pierwsze wzmianki o Sarbinowie pochodzą z 1306 i 1309 roku, kiedy to było własnością zakonu Cystersów. Wtedy też Sarbinowo leżało ok. 1,5 km od bałtyckiego brzegu, czyli nie było to osada nadmorska. Jej mieszkańcy zajmowali się głównie rolnictwem. Ale wraz z upływem czasu, morze coraz bardziej wdzierało się w głąb lądu, a Sarbinowo traciło swój rolniczy charakter, gdyż coraz więcej mieszkańców, korzystając z bliskości morza zaczęło zajmować się połowem ryb. Na początku XX wieku morze na tyle blisko podeszło do zabudowań, że zaistniało ryzyko zniszczenia osady. Dlatego też w roku 1910 podjęto decyzję o wybudowaniu długiego na 1 kilometr muru oporowego (z kamienia i betonu), mającego zabezpieczyć wioskę przed katastrofą. Mur doskonale spełnił swoją funkcję – niszczycielska moc morza została powstrzymana. Dzięki temu Sarbinowo przetrwało i mogło przejść kolejną przemianę. Wraz ze wzrastającą modą na nadmorski wypoczynek (właśnie na przełomie XIX i XX wieku), miejscowość z wioski typowo rybackiej, zaczęła przekształcać się w miejscowość letniskową. Zaczęły powstawać budynki mające służyć jako kwatery dla przybywających tu gości.

Po II wojnie światowej, Sarbinowo, które weszło w skład Polski i otrzymało swoją aktualną nazwę (wcześniejsza, niemiecka nazwa to Sohrenbohm), nadal rozwijało się jako letnisko. Mur oporowy, wciąż pełniący swoją funkcję, stał się z czasem również promenadą spacerową, z której rozciąga się przepiękny widok, zachwycający przybywających tu rokrocznie gości.

4 myśli nt. „Historia Sarbinowa”

  1. W Sarbinowie poznałem moją pierwszą dziewczynę. Był to obóz młodych siatkarzy i siatkarek z województwa wielkopolskiego. Naszło mnie na wspomnienia… Chyba wybiorę się do Sarbinowa…

  2. Ja nikogo nie poznałem jak byłem ostatnio na weekend, ale w takim razie wybiorę się jeszcze raz na dłuższe wakacje, może tym razem mi się poszczęści

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>